Człowiek odpowiedzialny za budowę sali balowej Trumpa z tajną misją w Rosji
Cook otrzymał paszport dyplomatyczny i został szczegółowo poinformowany o charakterze swojej misji przed wyjazdem na Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu (SPIEF). Był pierwszym amerykańskim urzędnikiem, który uczestniczył w tym wydarzeniu od 2018 r.
Według rozmówców "Financial Times" Cook spotkał się nieoficjalnie z rosyjskimi urzędnikami, w tym z Antonem Kobiakowem, doradcą prezydenta Władimira Putina. W Rosji amerykańskiemu urzędnikowi przydzielono ochronę korpusu dyplomatycznego.
Po co urzędnik USA odpowiedzialny za budowę sali balowej w Białym Domu pojechał do Rosji?
Zdaniem źródeł gazety w Waszyngtonie liczono, że Cook i inni nieoczywiści wysłannicy pomogą przełamać impas dyplomatyczny wokół wojny Rosji z Ukrainą. Sam Cook odmówił komentarza na temat spotkań z przedstawicielami rosyjskich władz i nie odpowiedział, czy do nawiązania kontaktów z Moskwą poprosił go prezydent Donald Trump.
Rzecznik Białego Domu powiedział "FT", że USA nadal odgrywają "konstruktywną rolę", rozmawiając z obiema stronami w celu zakończenia wojny. Dodał, że Trump jest "optymistycznie" nastawiony do możliwości zawarcia porozumienia pokojowego.
W czasie wizyty Cook był świadkiem skutków rosyjsko-ukraińskich działań wojennych. Pierwszego dnia forum osobiście obserwował kłęby czarnego dymu nad terminalem naftowym, który został zaatakowany przez ukraińskie drony. Jak relacjonował później, sytuacja była "zbyt bliska, by czuć się spokojnie".
Nieformalne kontakty Zachodu z Moskwą
"The Moscow Times" zwraca uwagę, że wobec braku postępów w oficjalnych rozmowach pokojowych przedstawiciele państw zachodnich podejmują próby stworzenia nieformalnych kanałów kontaktu z Moskwą.
W lipcu w Wiedniu miało dojść do spotkania byłych wysokich rangą urzędników z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Rosji poświęconego możliwym warunkom negocjacji pokojowych. Wcześniej nieformalne rozmowy byłych polityków niemieckich i rosyjskich odbywały się również w Baku.